Śpiew na zdrowie

Jeżeli przyznamy za Franzem Schubertem, że „szczęśliwi ci, którzy mają w sercu muzykę i uśmiech na ustach”, to tak jakbyśmy oznajmili wszem i wobec, że muzyka jest lekiem na szwankujące zdrowie fizyczne i psychiczne. Czy każdy człowiek potrzebuje kontaktu z muzyką, i dlaczego tak? Czy każdy powinien śpiewać, i znowu, dlaczego tak? „Daj spokój, nie mam głosu. Śpiewam tylko pod prysznicem, jeszcze ktoś usłyszy! Jak śpiewam, to psy z budami uciekają!” Te i inne wymówki można najczęściej usłyszeć w odpowiedzi na pytanie czy nasz rozmówca śpiewa. Prawda jest taka, że wszyscy mamy głos, wszyscy możemy śpiewać (trochę lepiej lub trochę gorzej), nawet jeżeli uważamy zgoła inaczej.

Kiedyś śpiew pielęgnowano przede wszystkim w domu. Pamiętacie taką scenę z filmu „Potop”, kiedy Oleńka i inne niewiasty zgromadzone w tzw. świetlicy przędły i śpiewały? Tak spędzano wolny czas i wieczory nie tylko w siedemnastowiecznej Polsce.

To były dawne czasy bez telewizji czy później wynalezionego internetu. Dla wielu osób jedną z form rozrywki i spędzania wolnego czasu był wspólny śpiew. Niestety, pod tym względem czasy się bardzo zmieniły i obecnie większość z nas woli słuchać muzyki i śpiewu niż czynnie w tym uczestniczyć. A przecież sztuka operowania głosem to nie tylko śpiew solowy. Można śpiewać w zespole lub w chórze.

Kontakt ze śpiewem zaspokaja w człowieku wiele potrzeb. Jedną z nich jest przemożna potrzeba obcowania z pięknem, apetyt na wzruszenia i wszystko to, co wzbogaca naszą osobowość, pogłębia naszą wrażliwość i, po prostu, przynosi radość.

Placówki kulturalno-oświatowe są miejscem odkrywania muzycznych talentów u dzieci i młodzieży oraz właściwym miejscem na ich rozwój. W Pałacu Młodzieży w Nowym Sączu młodzi ludzie uczą się śpiewu solowego oraz zespołowego przy akompaniamencie pianina, gitary, skrzypiec, perkusji, trąbki i klarnetu.

Podopieczni Studia Piosenki prowadzonego przez Dorotę Szymbarę i Leszka Zygmunta doskonalą swój warsztat wokalny i stawiają pierwsze kroki na scenach festiwalowych, wystawiając się tym samym na ocenę jurorów i publiczności. Prezentują się w szerokim repertuarze piosenek dziecięcych. Wśród nich królują utwory Majki Jeżowskiej, i to właśnie po jedną z nich pt. „Na słodko” sięgnął Krystian Gizicki w przeglądzie „Sądeckich Młodych Talentów”.

„Sądeckie Młode Talenty” Krystian Gizicki w piosence „Na słodko”

Do najmłodszych uczestników Studia Piosenki określonych przez ich mentorkę mianem perełek piosenek dziecięcych należy, oprócz Krystiana, Emma Malik, która jest w trakcie poszukiwania własnego stylu muzycznego. Jej repertuar obejmuje piosenki młodzieżowe, patriotyczne, religijne oraz kolędy. – Piosenka, z którą Emma zawsze będzie mi się kojarzyć to „W jasny dzień”, którą zaśpiewała podczas Archidiecezjalnego Przeglądu Piosenki Religijnej SACROSONG w Nowym Targu w 2015 roku – podkreśla Dorota Szymbara.

Dorota Szymbara wspomina młodych artystów, którzy już skończyli pałacową edukację muzyczną. Jest w tym gronie Ania Pawlik, która zarażała wszystkich swoim śmiechem podczas wspólnych wyjazdów na festiwale. Uwielbiała piosenki Eleni i bardzo chętnie je śpiewała. Każdy strój sceniczny był starannie przemyślany i dopieszczony w szczegółach przez Mamę Ani, i zawsze wzbudzał zainteresowanie i zachwyt publiczności. – W przypadku Ani, tym utworem, który kojarzy mi się właśnie z nią jest „Wyliczanka” – wspomina Dorota Szymbara.

Kolejnym cudownym dzieckiem był Wojtek Batko, laureat I i II miejsca na Międzynarodowym Festiwalu Piosenki i Pieśni Religijnej w Łodzi. Uświetniał swoimi występami liczne wydarzenia kulturalne na terenie Nowego Sącza oraz stawał w muzyczne szranki z rówieśnikami na wojewódzkich konkursach i festiwalach. – Wojtek zostanie przeze mnie zapamiętany najbardziej przez wykonanie piosenki „Kłosy zabielały na polach”, która niezmiernie podobała się komisji oceniającej i publiczności festiwalowej – mówi ponownie z wielką dumą pani Dorota.

Kto jeszcze? Oczywiście Klaudia Kunz, solistka, która przepięknie interpretowała piosenki, szczególnie te patriotyczne. Sięgała po utwory Jana Pietrzaka, chociażby „Nielegalne kwiaty, zakazany krzyż”. Lubiła także piosenkę Marty Bizoń „Taki kraj”. W tym przypadku opiekująca się młodymi wokalistami w Pałacu Młodzieży Dorota Szymbara nie ma wątpliwości, że piosenka, z której wykonania najbardziej zapamiętała Klaudię to „Let’s Twist Again”.

Kolej  na utalentowane siostry, Alicję i Karolinę Pietrzak, które podejrzewa się o znajomość wszystkich piosenek Majki Jeżowskiej. I to właśnie utwory tej artystki estradowej były najchętniej przez nie prezentowane na festiwalu „Rytm i melodia” w Radomiu. W swoim bogatym repertuarze posiadały piosenki, które starannie były powiązane z charakterem danej uroczystości lub festiwalu. – Alicję na zawsze zapamiętam w piosence Majki Jeżowskiej „Ciastka”, a Karolinkę w utworze „Kapelusze mają duszę”, twierdzi pałacowa trenerka wokalu. Anglistka Lucyna Urbańska zapamięta Alicję w piosence „Baju baj”, która przyniosła jej III miejsce na Festiwalu Piosenki Country „Mayflower” w styczniu 2017 roku. Natomiast pałacowa mistrzyni baletu Urszula Baziak zapamięta Alicję jako zdolną i pracowitą baletnicę, która pięknie reprezentowała Pałac Młodzieży na 61. Międzynarodowym Festiwalu Sztuki w Suzhou w Chinach.

Alicja Pietrzak – „Baju, baj” – Festiwal Country, styczeń 2017

Niezwykłe korzyści płynące ze śpiewania.
https://dobrewiadomosci.net.pl/31496-niezwykle-korzysci-plynace-ze-spiewania-koniecznie-wrocmy-do-tej-praktyki/

Opracowały Dorota Szymbara i Lucyna Urbańska