Proszę pana, proszę pana, rzecz się stała niesłychana!

Teatr dziecięcy „Bajkowe skrzaty” wystawił w ostatni dzień marca na deskach sceny Pałacu Młodzieży spektakl zatytułowany „Rzecz się stała niesłychana”. Widzowie – ci mali, nieco więksi i ci całkiem duzi – mieli okazję przenieść się w świat pouczającej i zabawnej poezji Jana Brzechwy.

Widowisko przygotowane przez Agnieszkę Basiagę – reżysera spektaklu i instruktorkę pałacowych grup teatralnych, został przygotowany w oparciu o poezję Jana Brzechwy. W przedstawieniu wykorzystano wiersze takie jak ten o sumie – znakomitym matematyku, o hipopotamie – który zachwycony powabem błagał żabę, by została jego żoną, o żuku – który przyszedł do biedronki, stukając w okieneczko puk-puk-puk, czy o igle z nitką – co tak ze sobą tańcowały, aż uszyły fartuch cały. Wiersze Brzechwy tylko z pozoru traktujące o różnych błahych zagadnieniach, płynnie połączyły się w spektakl wzbogacony piosenkami, również wykonanymi przez grupę młodych aktorów z Pałacu Młodzieży.

Słowa uznania należą się Renacie Kubieszy za stworzenie pięknej scenografii, która była wspaniałym tłem dla wierszy deklamowanych przez dzieci na scenie oraz Annie Skierskiej-Jurczak za przygotowanie barwnych kostiumów.

Na ostatnie pytanie wyśpiewane przez małych artystów „Dlaczego dzieci kiedy już dorosną, przestają śmiać się, martwią się i złoszczą?” – muszą odpowiedzieć sobie wszyscy dorośli, by dzieci jak najdłużej były dziećmi i by miały czas na beztroską zabawę.

 

Natalia Saferna